Gdy strach obejmuje wladze nad reszta odczuc, ciezko jest po prostu wstac i ruszyc dalej. Strach wtedy przejmie kontrole nad umyslem, rozsadkiem, i samym czlowiekiem. Kieruje nim jak marionetka na zawieszona bezradnie na sznurkach nadzieji. Strach. Czules to kiedys? To on nie pozwala Ci krzyczec gdy czujesz, że bol rozrywa Ci umysl. Boisz się wtedy, że stracisz jeszcze wiecej. Boisz się, że już nic Ci nie zostanie. Niektorzy boja się smierci, niektorzy innego czlowieka, niektorzy boja się jutra. Lecz ona boi się o cos zupelnie innego. Boi się utraty tego, co jej zostalo. Przyjazn na tle codziennosci jest na pierwszy rzut oka malo istotna, owszem.. Ale spojrz na to z jej perspektywy. Bo przyjazn na tle zycia to już co innego. Jedyne, co jej zostalo to przyjazn, czyli Ci ludzie i nadzieja. Nadzieja, że zostanie tak jak jest. Bo co by było, gdyby musiala odejsc? Oni by się moze po jakims czasie pozbierali, bo mieliby jeszcze siebie. A ona? Biedna Ofelia zostalaby praktycznie z niczym. Wszystko by jej już tym ciosem odebrano. Souseiseki jako jedna z nich już to od jakiegos czasu podejrzewa. Wie, że taki dzien nadejdzie. Ona tak samo pragnie, by już tak zostalo. Lecz ten dzien nastapi. Moze nie jutro, nie pojutrze, ale kiedys na pewno. Rozstanie. Smutek. Zal. Bol. Lzy. Nie chcemy tego dla niej. Dla Nich. Nadzieja gra tu duza role. Pozwala nie martwic się jutrem, zyc dzisiejszym dniem. Usmiechac sie. A wiec dalej, miejmy nadzieje. Badzmy malymi dziecmi. Zapomnijmy o tym co było. Nadzieje warto miec.
Z nadzieja, Serce Ofelii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz