W jednym momencie tracisz wszelkie miłosne nadzieje.. W jednym zdaniu znadowało się tyle okrucieństwa, bólu.. lecz od jego strony chęć powierzenia powtórnej nadzieji na dawną miłość.. Tylko jedno zdanie dzieliło mnie od beztroskiego życia z uśmiechem na twarzy, szczęścia i czystej wiary w lepsze jutro.. Szklisto niebieskie oczy nie mogłyby mnie tak zranić... Lepiej było napisać.. co ? Najlepsze było to, że ja wiedziałam , że tak będzie. Wiedziałam, że ona kiedys znowu przeszkodzi... Zniszczy wszystko jak gdyby nigdy nic.. Bo dała mu kolejną nadzieje. Ale żeby mieć pewność, że niczego nigdy nie bd żałować... Dodałam, że jest dla mnie kimś na prawdę ważnym.. że zależy mi tak bardzo jak nigdy.. że tak łatwo nei odpuszcze. Będę walczyć o ostatnie co mi tu, na tym szarym i opróżnionym z szacunku do nadzieji świecie zostało. Bo jeśli to by się skończyło.. Nic by ze mnie nie zostało. Nędzna nadzieja umarłaby tak po prostu. Zostawiłaby mnie. Odpuściłaby. Ale nie.. Ja zamierzam jeszcze o to walczyć. Tym razem nikt mi nie odbierze szczęścia z moich rąk całych umoczonych w krwi nienawiści i zdrady.. Bo to zawsze ja byłam ta, która cierpiała, bo musiała. Bo tak musiało być. Nie obchodzi mnie, ile mogę stracić walcząc do ostatniej kropli łzy.. Bo już wystarczająco dużo razy to ja byłam pokrzywdzona. Czas się odegrać.. Chociaż raz stanąć do bitwy. Może to być ostatnia walka.. Ale jeśli wygram, to nareszcie zwyciężę z Losem. A jeśli przegram, to przynajmnie będę wiedziała, że nigdy sie nie poddałam. A więc ruszam na pole bitwy.. I znowu muszę tam wrócić.. znowu starać się co sił.. Ale tym razem obiecuję Ci, Serce.. Tym razem damy radę. Wygramy. Bo pamiętasz o co walczymy.. ? O ostatnią nadzieję.. Dam Ci się wykazać.. A więc biegnij, uciekaj, zanim zmienię zdanie i znowu wsadze Cię do klatki.. Teraz już tylko Ty możesz mnie uratować.. A więc Serce.. Zrób tyle, ile możesz.. Choćbyś miał oddać za to duszę.. podpiszę cyrograf.. Lecz proszę, zawalcz o marzenie dziecka. Dziecka, które tak chciałoby być szczęśliwe.. które chciałoby mieć pewność jutra.. pewność miłości. Jeżeli teraz moje serce sie spisze dobrze i wygramy to.. to obiecuję, że się będę go słuchać.. że już nigdy sie nie poddam, oraz że już zawsze będę walczyć.. że nadzieja we mnie zostanie.. Bo nadzieję warto mieć..
~Ofelia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz